Form aktywizacji zawodowej jest całe mnóstwo, ale nie wszystkie są równie atrakcyjne i lukratywne. Wystarczy porównać rozdawanie ulotek na ulicy i pracę na produkcji. Choć zatrudnienie w fabryce może wiązać się często z monotonią, to przynajmniej zdobędziemy doświadczenie w optymalizacji swojej efektywności czy też wiedzę z zakresu warunków produkcji – rozdając ulotki co najwyżej zmokniemy, zmarzniemy, wynudzimy się, a to tylko po to, żeby pobliski kosz był zapchany naszymi papierkami, a niektórzy uciekali przed nami na drugą stronę ulicy. Jest jednak sposób, by nie tylko zdobyć pierwsze szlify w atrakcyjnym miejscu zatrudnienia, ale i mieć z tego wymierne korzyści. Co to takiego? Staż (nie mylić z praktykami, które w domyśle i często również w rzeczywistości są darmowe).

Na czym polega staż?

Dostanie się na staż do jakiejś firmy jest tak jakby stanem pośrednim między zatrudnieniem, a wykonywaniem najprostszych zadań. Z jednej strony nikt nie da nam najbardziej wymagających klientów, z drugiej jednak na pewno sprawdzone zostaną nasze umiejętności personalne i to jak potrafimy sobie samodzielnie radzić z różnymi problemami. Ta forma zatrudnienia ma swoje prawa i obowiązki. Jeśli trafimy na poważnego pracodawcę to na pewno się tu dużo nauczymy, nikt jednak nie będzie się z nami obchodził jak z jajkiem. Z czasem dostaje się tu zadania, które normalnie wykonują stali pracownicy. Wszystko po to by sprawdzić, czy jesteśmy tym, kto:
– jest w stanie dobrze współpracować z resztą zespołu,
– potrafi sprostać obowiązkom i zadaniom, z którymi na co dzień mierzą się stali pracownicy,
– ma odpowiednie umiejętności na dane stanowisko, umie się uczyć, szybko przyswaja nową wiedzę i potrafi zrobić z niej użytek,
– jest kreatywny (nie w każdej pracy się na to zwraca uwagę) i odpowiedzialny (a to już coś co powinno się opanować w stopniu minimum bardzo dobrym),
– potrafi się zaangażować w powierzone zadania,
– chce zbudować stałą współpracę i zasilić zespół etatowych pracowników.

Zalety i wady – pracownik

Nie ma róży bez kolców i nie ma stażu bez niedogodności. Nie posiadając doświadczenia zawodowego w danej dziedzinie lub nie mając go w ogóle jest to często pierwszy poważny krok w rozwój zawodowy. Można to uznać zarówno jako wadę i zaletę, gdyż z jednej strony mamy szansę znaleźć stałą pracę, z drugiej jednak nasza „niewinność” może zostać wykorzystana. Kandydaci są skłonni bardzo często iść na ustępstwa podczas zatrudnienia, z nadzieją na późniejsze profity. Czasem jednak one nie przychodzą. Są na tym świecie szefowie uczciwi, ale są i tacy, którzy szukają okazji by zarobić i się nie narobić. Nasza pensja stażowa pewnie również nie będzie tak zadowalająca, jak byśmy chcieli, a już na pewno poniżej oczekiwań, jeśli jednak nie ma się doświadczenia, to trudno płacić niewykwalifikowanemu pracownikowi dużo więcej. Nie dajmy się jednak zwariować. W zależności od branży i rodzaju obowiązków staż powinien trwać od 3 do 6 miesięcy. Po tym czasie nasz szef na pewno będzie w stanie ocenić, czy nas zatrudnić na etat czy nie. Jeśli się nie uda to zyskujemy chociaż atrakcyjny wpis w życiorysie zawodowym. Poza tym wszystko jest tu takie samo: godziny pracy, wymagania, umowa o pracę (tyle, że na okres próbny), a nawet profity, jak np. dostęp do oferty firmy w tańszych cenach. Staż to również doskonała okazja by sprawdzić, czy dany rodzaj pracy nam odpowiada, gdyż po jego zakończeniu możemy odmówić przyjęcia posady (jeśli się taka znajdzie). Mamy urlop, składki zdrowotne i opłacany ZUS, więc na początek wydaje się, że warto zainwestować w to swój czas.

Co na to pracodawca?

W zasadzie to nie tylko pracownik korzysta z opcji, jakie daje mu staż. Pracodawcy również mają z tego tytułu wiele profitów, dlatego tak często decydują się oni na przyjmowanie stażystów. Do podstawowych zalet należą tu:
– dofinansowanie z Urzędu Pracy (pracownik musi być tam jednak zarejestrowany, ale dzięki temu oszczędza się na kosztach szkolenia i przygotowania pracownika),
– łatwy sposób uzyskania dodatkowej pomocy w czasie, kiedy firma się rozwija, ale nie jest w stanie przyjąć jeszcze nowego, pełnoetatowego pracownika,
– reszta zespołu może zająć się poważniejszymi zadaniami, podczas gdy stażysta otrzymuje mniej odpowiedzialne obowiązki,
– w łatwy sposób można zyskać wartościowego pracownika, któremu potem zaproponujemy stałą współpracę lub uniknąć konsekwencji błędnej decyzji rekrutacyjnej,
– rozbudowa zespołu lub zyskanie nowego spojrzenia na zadanie (dla branży kreatywnej).

Autor: Pomaluj ściany na inny kolor